Offroad. Męska zabawa

Tico

Niektórzy uważają, że kultura sprawia, że mężczyźni przestają być męscy. Zamiast biegać z kijami po dżungli spędzamy całe dnie przed komputerem. Gdzie tu pierwotne instynkty, adrenalina i porządna dawka mocnych wrażeń? Aby doświadczyć tych wszystkich pozytywnych odczuć, nie musisz jednak zapuszczać się do lasu. A przynajmniej nie pieszo.

O wiele lepiej połączyć zdobycze technologii motoryzacyjnej z pierwotnym instynktem. A mówiąc inaczej: wybrać się na rajdy offroadowe. Jak sama nazwa wskazuje, podczas jazdy offroad, zwiedzamy wszelkie tereny położone daleko od asfaltu a często i cywilizacji. Błoto i kamienie pod kołami to tutaj chleb powszedni.

Nie brakuje też dużej dawki wysiłku – gdy auto np. utknie i trzeba pomóc silnikowi w wyjechaniu. Fani adrenaliny często skupiają się na szybkiej jeździe. W rajdach offroadowych szybko raczej nie pojedziesz.

Za to musisz się wykazać nie lada umiejętnościami, by zdobyć kolejne wzniesienie czy pokonać stromy zjazd. To ryzykowna jazda, która wymaga precyzji i opanowania. Do tego dochodzą ciężkie maszyny i potężne silniki pod maską. Trudno o bardziej męską rozrywkę.